Bilety: Musi być gorzej, żeby potem było lepiej

Tytułując tekst tym przewrotnym cytatem przypisywanym autorowi kryminałów Michaelowi Connelly’emu zajmiemy się dziś sprawą, która w ostatnich tygodniach budzi duże emocje wśród kibiców Cracovii. Mamy na myśli oczywiście nasz nowy system sprzedaży biletów, który na razie – ujmując rzecz eufemistycznie – nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.

Zacytujmy na początek opis sytuacji, jaki otrzymaliśmy od fanów Pasów mierzących się z meandrami nowych rozwiązań:

W tym momencie, aby kupić bilet na Cracovię należy się domyślać, czego system oczekuje. Pola, w których należy wprowadzać dane są opisane błędnie i ta sytuacja nie zmieniła się od pierwszego meczu ze Śląskiem. Panie w POK-u mówią, że wiedzą o tym błędzie i trzeba powiedzieć, że pomagają ze swojej strony jak tylko mogą, spisują się w swej roli naprawdę świetnie. Ale jednak trzeba niebywałej intuicji, aby w pole oznaczone jako “e-mail kibica” wpisać swój numer karty kibica. Zresztą nawet gdyby ktoś na to wpadł to to również nie jest takie proste do zrobienia, bo na karcie… nie ma żadnego numeru. Temu z kolei można zaradzić aż na dwa sposoby: miła Pani w POK-u może nam podać numer naszej karty przez telefon, lub też gdy sami się do niej pofatygujemy to wypisze nam go na karteczce.

Podobnych komentarzy dotyczących “kryminału z biletami” jest więcej, ale przytoczymy jeszcze tylko jeden:

Mamy teraz sześć fajnych wzorów kart kibica. Za kartę trzeba zapłacić 10, czy 15 złotych (mniejsza o to ile) ale projektujący nie pomyślał o tym, żeby umieścić na karcie kibica jej numer, który potem będzie służył do logowania. Pewnie w pierwotnym zamyśle do logowania miał służyć adres e-mail, ale z jakiegoś powodu w polu logowania do systemu podać należy numer karty. Wygląda to tak, jakby na pewnym etapie projektowania ktoś się rozmyślił i zmienił wstępne założenia. System sam w sobie wygląda, jakby nie przeszedł żadnych testów z zakresu User Experience, jakby nikt nie zastanawiał się nad tym, czy ktokolwiek będzie to rozumiał, czy nie.

W obliczu licznych głosów irytacji “ofiar systemu” poprosiliśmy o odniesienie się do całej sytuacji rzecznika prasowego MKS Cracovia.

Od tego sezonu zmienił się system, a właściwie dostawca systemu biletowego dla Cracovii – tłumaczy Przemysław StaniekJednym z głównym argumentów, które stały za dokonaniem tej zmiany było to, aby lodowisko zostało włączone do cyfryzacji systemu biletowego. Docelowo chodzi o to, aby piłka nożna została zintegrowana z hokejem i aby na jednej karcie kibica jej posiadacz mógł sobie spokojnie wykupić zarówno bilety, czy karnety na mecze piłkarskie, jak i hokejowe. To był jeden z najważniejszych powodów zmiany systemu, choć nie był to powód jedyny. Ułatwień jakie przyniesie ta zintegrowana karta będzie jeszcze wiele.

I choć na razie zamiast nowych ułatwień mieliśmy więcej problemów, to jednak, jak przekonuje Przemysław Staniek, wkrótce ma się to zmienić.

Oczywiście mamy świadomość problemów z nowym systemem, jakie pojawiły się w pierwszych dwóch meczach przy Kałuży. System ten jest wdrażany i to wdrażanie nigdy nie jest łatwe. Warto też pamiętać, że my jesteśmy klientem zewnętrznej firmy, więc też jesteśmy zaniepokojeni tym, co się dzieje. Mamy jednak zapewnienie, że wszystko zmierza we właściwą stronę i gdy to wszystko zostanie już dopięte na ostatni guzik kibice poczują, że było warto.

Nie wypada nie zapytać w tej sytuacji: kiedy wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik, a kibice poczują, że było warto?

Mamy nadzieję, że na najbliższym meczu z Górnikiem Zabrze te problemy już nie wystąpią. Chciałem przy tym zauważyć, że nie było takich sytuacji, żeby ktoś na mecz ze Śląskiem, lub z Jagiellonią nie wszedł. Jeżeli pojawiają się jakieś drobne niedociągnięcia, to zawsze w dniu meczu otwarte są Punkty Obsługi Kibica; są one zresztą czynne przez cały tydzień. I choć wedle rozporządzeń covidowych nie można w nich w dniu meczu kupić biletu, to można zawsze liczyć na asystę osób pracujących w naszych kasach przy zakupie biletu drogą internetową; ta pomoc zawsze okazuje się skuteczna, załatwia sprawę wejścia na stadion.

Nie da się zaprzeczyć, że asysta ze strony osób obsługujących kasy oraz bramki wejściowe istotnie zawsze okazywała się skuteczna – o czym świadczą także relacje przesyłane do naszej redakcji. Ale mimo wszystko procedura zakupu biletu na mecze na pewno nie powinna wyglądać w ten sposób, w jaki wygląda w opisach, które przesłali do nas Czytelnicy.

Pozostaje nam przeprosić kibiców za to, że borykali się z takimi trudnościami na starcie sezonu. Zapewniam, że nie staliśmy z założonymi rękoma i również byliśmy zaniepokojeni zaistniałą sytuacją, lecz spodziewamy się, że we wrześniu sytuacja będzie już inna. I mam nadzieję, że wtedy będziemy już mogli mówić o tym nowym systemie jako o dobrym kroku, który pozwoli się rozwijać i unowocześniać całemu klubowi – konkluduje rzecznik prasowy Cracovii.

Kolejny mecz u siebie czeka nas dopiero 11 września. Trzymamy kciuki, aby w spotkaniu z Górnikiem Zabrze nowy system stanowił już udogodnienie, a nie utrudnienie życia kibica Pasów.

Jakkolwiek sprawa nowego systemu biletowego by się nie potoczyła, to będziemy o tym informować na bieżąco.

depesz

Dodaj komentarz